Adekwatna ochrona danych osobowych jest regulowana zapisami uwzględnionymi w Rozporządzeniu Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO). Rozrzucanie ich zarówno lokalnie, jak i w niezabezpieczonym formacie .xls, po firmie jest nieodpowiedzialne i nieefektywne, ale przede wszystkim niezgodne z prawem.

W myśl nowych regulacji dostęp do danych powinni mieć jedynie upoważnieni pracownicy i to w stopniu, który motywowany jest zakresem ich pracy. Arkusz kalkulacyjny – oprócz tego, że danych nie zabezpiecza – nie pozwala też na zastosowanie z góry określonej kontroli uprawnień.

– Dzięki Next Vision One dane znajdują się w jednej, centralnej bazie, do której dostęp mają tylko ci, którzy powinni. Co więcej, system zapisuje informacje o historii wprowadzonych zmian. Widzimy więc dokładnie, co zostało zmienione, kto zmiany dokonał i kiedy to zrobił. Ponadto, z góry możemy zaplanować przeprowadzenie niezbędnych backupów czy archiwizacji – wylicza Artur Świętonowski, product manager w firmie Cloudware, która wdraża technologie IBM, oraz system Next Vision One.

Next Vision One, choć z powodzeniem może funkcjonować w chmurze, zwykle też instalowany jest w środowisku klientów i nie jest to tylko kwestia ich sceptycyzmu wobec rozwiązań cloudowych.

– Sektor finansowy ma bardzo duże wymagania dotyczące tego, gdzie dane są przechowywane. Chmury często oferują infrastrukturę, której fizycznie nie ma w Polsce, co rodzi komplikacje nie tyle techniczne, ale prawno-administracyjne – dodaje Świętonowski. – Z perspektywy implementacji Next Vision One nie jest to jednak żaden problem.

Next Vision One to również: